2011-01-27 02:00:48
Not strong enough
Nie mam siły by powiedzieć stop.
Niby przestałam....
Niby wyleczyłam się...
Niby nie jestem z aną...

NIBY
.
..
...

Nie mogę patrzeć w lustro....
Od 12 nic nie jadłam...
Zjadłam Xennę
Jutro głodówka


Mam dość bycia grubą świnią....
Ana! WRACAM!

 






skomentuj (2)

2011-01-05 12:10:44
BitterSweet

Cieszę się że jestem gdzie jestem.
Cieszę się że jestem KIM jestem.

Wiem że bardzo się zmieniłam, dużo pracy włożyłam by złamać siebie i stać się lepszą wersją mnie samej.
Spotkałam naprawdę wspaniałego cholopaka.... Zaczęło się od 3miesięcznej przyjaźni....
Czas na romans ;)

Żadko spotyka się takich facetów jak On....
Myślałam że wygneli.
Byłam pewna że nigdy takiego nie spotkam.

Jak ja lubię się mylić!

Ale do szczęścia brakuje mi jednego....
Dlaczego nie potrafię przestać myśleć o wadze....
Co zaczynam dietę, nie trwam w niej....
DLACZEGO!?
To przez ten na codzień dobry nastrój?
Źle jest tylko kiedy patrzę na swoje ciało...
Kiedy jestem sama....
I wtedy w mojej głowie pojawia się koszmar pod tytułem gruba....



NIE DOCIERA DO MNIE ŻE JESZCZE ROK A ZROBIĘ SIĘ TAKA!
nie dociera....
mówię....
mówię...
mówię..
a za słowami nie stoją czyny....

Boże jakbym chciała być silna!

No i na dodatek zbliża się sesja....
O radości! ;/




skomentuj (0)

2010-12-26 22:23:48
Follow your dreams!
Spojrzałam w lustro
odpowiedziało mi spojrzenie pięknych zielonych oczu...
Kim jesteś?-pomyślałam...

Usłyszałam...
Follow your dreams!
Don't stop dreaming!

Marzę...
Marzenia są częścią mnie.

Jedni patrzą na świat i pytają: dlaczego?
Ja patrzę na marzenia i pytam....

DLACZEGO NIE?

Dlaczego nie potrafię?

Bo nie wierzyłam w siebie.
Zielone oczy które dziś zobaczyłam...
Gdzie byłam?

Mam na drugie imię Anna.
Ana.
Przecież to wymarzona ja....

Perfekcyjna...


Dieta?
Nie jem....
Piję....

Gdy poczuję że słabnę....
piję.... kawę, herbatę, wodę...

jem, w ostateczności.

Słodycze tylko mnie gubią.
Nie chcę przecież być gruba.

Marzenia... Czas je spełnić.



So, follow your dreams...
Your way to the perfect


Jadę w góry, na sylwestra.
Wracam w nowym roku....
Będę silna.


Wiem o tym.
Noworoczne postanowienie poprawy, zaczynam już teraz


Szczęśliwego, chudego
PERFEKCYJNEGO
nowego roku



skomentuj (2)

2010-12-25 21:01:58
Gdzie jest kobieta?
Czytam właśnie "Urzekającą".
I polecam każdej szukającej siebie kobiecie.

Ale ja chyba odbiegam od normy... Wykraczam minimalnie poza margines błędu.
Czuję się FATALNIE. I nie mam motywacji by zrobić z tym cokolwiek. Gdzieś przecież ja miałam... kiedyś...

Moja obsesja wzrasta w rodzinnym domu. Czuję się gruba... gruba... gruba...
Ale nie jestem z aną. Jem. Jak świnia... jem i jem i nie potrafię przestać. Choć w głębi duszy tego pragnę. Dlaczego więc jem? Wiem że jestem gruba. Że będęjeszcze grubsza... a mimo to jem.

Czy to przyjdzie samo? Jak kiedyś? Przyszła chęć... i trwałam w niej...

Taka chęć to piękno. To dobro. Mocne postanowienie. ZERO słodyczy do urodzin.

Do stycznia.

ZERO... błagam.... o oczyszczenie z grzechów.



skomentuj (0)

2010-12-15 11:20:37
Nie mów nic... Wstrzymaj czas, wszystko zmień!
Nie potrafię zachować kontroli w życiu bez narzucenia sobie ograniczeń.
Nie rozumiem.

Ważę aż 63kg.
Wiem już 2 kg mniej...
Ale jem. Nigdy jeszcze nie schudłam jedziąc normalnie.
Nie jem 3-4godziny przed snem, max 20 ale wtedy kładę się o 1 lub 2.
Nie jem chleba, ale wase.
obiady.... unikam ziemniaków, ostatnio przyznaję-zjadłam makaron.
mięso z warzywami... w różnej postaci. Ewentualnie makaron, ryż z warzywami.

Ale dlaczego chociaż cieszę się że chudnę jedząc, cieszę się że nie jest jak było, że nie ma głodówek itd.. Dlaczego mam wyrzuty sumienia? Mam wrażenie że powinnam zrobić głodówkę.... ale?

Jestem na sudafedzie  bo mam zawalone zatoki. I jakie mam skojarzenie? Głodówka... często się wspomagałam na głodówkach.

Ale moja przemiana materii wtedy padła. Gdy wkońcu dopadłam jedzenie myślałam że nie skończę jeść.
To była masakra. Nie chcę tego... (?)
Ale chcę schudnąć.

Będę walczyła sama z sobą, znowu.

Ale nie chcę być słoniem...

Waże 63kg
Mierzę 172
czuję się gruba...
Chcę ważyć 54kg....

Cele, nie marzenia!

Perfekcja, kimże ona jest?
Idealną studentką.
Idealną figurą.
Mądrą, inteligentną, wykształconą i obytą osobą...
Perfekcja...

Cele! Nie marzenia!

Moją zostać musisz, serce skradłaś mi....
Ty albo żadna...
Tak musi być!
http://panoptycum.wrzuta.pl/audio/2IrampAq9Sf/05_kult_-_ty_albo_zadna




skomentuj (0)

2010-12-11 01:24:42
Nienormalnie nienormalna

Wtopiona w ciszę
w pustkę...
Leżę na dywanie
zawisła w eterze
nie myślę
poprostu trwam
w chwili...

nie wiem kim jestem, do czego dążę, co myślę, co czuję....

Tyle spraw kłębiących się w mej głowie.
Pomimo to pustka.

Czas na założenie, pozwolę sobie to nazwać... "myślodsiewnią"
Kiedyś uwielbiałam tę książkę...

Pamiętnik to złe określenie. Pamiętnika nikt inny nie czyta. Tego nie ujrzą osoby z którymi stykam się na codzień, ale ludzie odlegli.

Czas poukładać myśli.
Czas podzielić się moimi kompleksami.
Czas poprosić inne desperatki o pomoc w motywacji.

Po raz milionowy zaczynam nowe życie.
Boże oby raz a dobrze.

Schudnę. Będę idealna...
Perfection
Stay strong!
Ana.... Rise up!


Oficjalny cel: Powrót do 55kg.
Teraz ważę.... Ja pieprzę! 65kg.
172cm. I żadna ze mnie przyjaciółka dopóki nie osiągnę 55kg.

nie jem piję i żyję




skomentuj (0)

K S I E G A
{ksiega}

L I N K I


A R C H I W U M
2011
styczeń
2010
grudzień


S Z A B L O N
Dot. dla Layout4you

C R E D I T S
Sweet and talented
Contagiouz